NOCLEGI
 
 
Noclegi w naszej bazie
Start
Ustka
Rowy
Dębina
Orzechowo
Poddąbie
Wodnica
Poleć nas znajomym
Lubią nas w social mediach

Logowanie





Nie pamiętam hasła
Inne
Strony o turystyce
Imprezy nad morzem
Agroturystyka
Polecamy kwatery
Wędkarstwo morskie
Żeglarstwo
Administracja
O nas
Szukaj
Napisz do nas
DODAJ SWÓJ OBIEKT
REGULAMIN
Mapa serwisu
Wszystkie ogłoszenia
Strony o turystyce
Wykazy artykułów
Sekcja Noclegi
Sekcja Wędkarstwo Morskie
Sekcja Żeglarstwo
Wszystko na w...

   We wsi Węgierska Wólka wegetował (właściwie własnowolnie) wąsaty wdowiec,wygodnicki Wacio Wolny. Wygniatając werselkę , wyspany , wypoczęty wyoglądał wszystkie westerny,widowiska , wieczorynki,wideoklipy. Wzorem wagabundy - włóczykija wędrował wąskimi wąwozami , wrzosowiskami ,wygonami ,właził w wykopy , wyrwy. Wchłaniał woń wiejącego wschodniego wiatru. Wczesną wiosną wchodził w wezbrane wody Wisły ,wprawnie wyławiał wędką węgorze , wiosłował , wiadrami wydobywał wodorosty. W wielkanocny wtorek współuczestniczył w wyjątkowej wagi wydarzeniu. We wrotach wiejskiej wygódki wypatrzył Wisię W. Wysokiego wzrostu , wiotka - wyglądała wytwornie , wręcz wystrzałowo! Wprost wcielenie Wenus!W warkoczach widniały wplecione wielobarwne,wąskie wstążki. Włożyła wzorzyste , welurowe wizytowe wdzianko ,wywiesiła wypukły wisior.Wymalowała wargi. Wystrojona - wymachiwała wdzięcznie wachlarzem.

   Tak Pani Gabriela Kapica rozpoczęła swoje opowiadanie z użyciem wyłącznie wyrazów zaczynających się na w. Opowiadanie wydrukowano w "Rozrywce" rozpisując konkurs na napisanie ciągu dalszego . Zainspirowany tym opowiadaniem napisałem dalszy ciąg . Za każdy powórzony wyraz - punkt ujemny.

   Wyniosła , wielkooka wampirzyca - wielce wybujałą wyobraźnią wnet wymyślał wyzwiska , westchnąwszy wystrzyżony , wygolony , wyperfumowany , w wyprasowanym wdzianku Wacio. Wędrowna,wiekowa,wesoła wdówka - wyliczał.

Wewnątrz wychodka Wielkooka wyraźnie wyczekiwała ważnych wypadków.

   Wiedziony wzrokiem , węchem, wartko wkroczył w warzywnik. Wspaniały widok - wypowiedział. - Wyjdź wkrótce! Wtedy wykorzystam wychodek! - wołał. Wyczuwał we własnych wnętrznościach wzbierające wiadomej wartości wiatry. Wytrzymam? - wątpił. Wspomniał Wielkanoc.Wyżerka : wyjedzone wszystkie wołowe wędliny własnoręcznie wędzone w wypożyczonej wędzarni,wędzonki wieprzowe ,wypieki. Wypił wiele wyborowych wódek, wypróbował wina wieloowocowe , wermuty.

  Wreszcie wyszła wzburzona. Wówczas wprędce wbiegł wprost w wierzeje. Wewnętrzny wentyl wagabundy Wacia wytrzymał wybuch. Wydzierżyłem - wystękał wściekły wtenczas , wciągając w wątpia woń wyziewów .Wielogłosowym wydaniem wybrzmiewały wodewilowe wariacje wichru wirującego wśród wikliny wyrosłej wokół wiejskiego wucetu. Wytwory wątroby wynajdywały właściwe wyjście. W końcu włóczykij Wacio wyszedł, wydymając wargi , wymęczony , wymięty wyblakły, wstrząśnięty        -      wolny wszelako...

Jan T.

Macie Państwo jakieś uwagi? A może jakieś zdanie , albo całkiem inny tekst idący w mniej obscenicznym kierunku? Wszelkie uwagi mile widziane - admin@morzeustka.nazwa.pl

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
 
Top! Top!