NOCLEGI
 
 
Noclegi w naszej bazie
Start
Ustka
Rowy
Dębina
Orzechowo
Poddąbie
Wodnica
Poleć nas znajomym
Lubią nas w social mediach

Logowanie





Nie pamiętam hasła
Inne
Strony o turystyce
Imprezy nad morzem
Agroturystyka
Polecamy kwatery
Wędkarstwo morskie
Żeglarstwo
Administracja
O nas
Szukaj
Napisz do nas
DODAJ SWÓJ OBIEKT
REGULAMIN
Mapa serwisu
Wszystkie ogłoszenia
Strony o turystyce
Wykazy artykułów
Sekcja Noclegi
Sekcja Wędkarstwo Morskie
Sekcja Żeglarstwo
Polska a Bałtyk w tysiącleciu

Planując urlop nad morzem mamy do wyboru wiele pięknych miejscowości położonych wzdłuż wybrzeża Bałtyku. Możemy wyjechać na urlop do znanych nadmorskich kurortów , jakimi są np. Świnoujście, Międzyzdroje, KołobrzegUstka, Łeba, Władysławowo, półwysep Hel, Gdynia, Gdańsk lub Sopot. Jeśli nie odpowiada nam zgiełk miejskich ośrodków, jesteśmy zwolennikami wypoczynku w mniejszych miejscowościach, także mamy duży wybór.

Mamy nad morzem urocze miejscowości takie jak Międzywodzie, Dziwnów , Dziwnówek, Pobierowo, Trzęsacz, Rewal, Niechorze, Mrzeżyno, Dźwirzyno, Ustronie Morskie, Mielno, Darłowo i Darłówko, Jarosławiec, Poddąbie oraz Jastrzębia Góra .Nie zdajemy sobie jednak sprawy z tego, że Polska nie zawsze dysponowała tak dużym pasem wybrzeża. Przed wiekami nie mielibyśmy takiego wyboru. Bywały w historii Polski okresy , kiedy władcy albo nie interesowali się sprawami morskimi , lub działania wrogo nastawionych państw sąsiednich pozbawiały Polaków dostępu do morza.Po odzyskaniu niepodległości  postanowieniem Traktatu Wersalskiego Polska uzyskała 145 km. wybrzeża. Po drugiej wojnie światowej przyznano Polsce 524 kilometrowy pas wybrzeża. Wcześniej jednak Pomorze przechodziło różne koleje losu , od niezależności i autonomicznego niezależnego bytu państwowego , przez częściowe uzależnienie i podległość , a to pod koronę polską , to niemiecką ,duńską,szwedzką  lub zupełnie traciło niepodległość na rzecz wcześniej wymienionych. 

 

 PLEMIONA  SŁOWIAŃSKIE  NAD  BAŁTYKIEM

  Słowianie zamieszkiwali dorzecze Odry i Wisły już 3000 lat temu. Południowe wybrzeże Bałtyku od ujścia Wisły po Jutlandię zostało opanowane przez plemiona słowiańskie w wiekach V - VI n.e. Już w II w.n.e. Ptolemeusz wymienia plemiona Wieletów i Wenedów jako ludy słowiańskie , zamieszkujące południową część wybrzeża Bałtyku zwaną Zatoką Wenedzką.
Według żródeł historycznych, nad Bałtykiem żyły trzy plemiona słowiańskie: Weleci, Obodryci i Ranowie. Obodryci zamieszkiwali nad dolną Odrą, Weleci nad dolną Wisłą a Ranowie na wyspie Rugii.
Ludność słowiańska wybrzeża Bałtyku trudniła się rybołówstwem, żeglugą i handlem morskim.
W okresie od IX do XIII wieku powstało na wybrzeżu słowiańskim 109 grodów-portów; najważniejsze z nich to Starogard Wagryjski, Stara Lubeka, Wyszomir, Reric, Dymin, Arkona, Wołogoszcz, Wolin, Kamień, Uznam, Szczecin, Kołobrzeg, Słupsk, Gdańsk, i inne. Ośrodki te były dosyć bogate, jak na ówczesne czasy, toteż stawały się często celem wypraw łupieżczych normańskich korsarzy. Plemiona słowiańskie prowadziły walki o zachowanie swojego terytorium na lądzie z Niemcami a na morzu z Duńczykami. Walki Pomorzan, Wieletów i Obodrytów z Duńczykami i Sasami można podzielić na trzy okresy. Pierwszy z nich przypada na lata 808-1128.
W tym czasie król duński Gotfryd  napadł na Reric - bogaty i silny gród Obodrytów. Następne wyprawy duńskie ( X, XI, XII w.) miały na celu zniszczenie gospodarczego i strategicznego znaczenia ośrodków portowych słowiańskiego wybrzeża. W latach 1019-1020 król duński Kanut Wielki skierował na ziemie słowiańskie dwie silne wyprawy, które zakończyły się fiaskiem. Następca Kanuta Wielkiego - Magnus, zorganizował następną wyprawę w okolice ujścia Odry i oblegał Wolin.
Wolinianom pospieszyła na pomoc flota słowiańska, zadając przeciwnikowi poważne straty.
Słowianie w ramach odwetu na Duńczykach, zorganizowali w 1043 roku wyprawę morską na Danię, niestety w drodze powrotnej zaskoczeni przez Duńczyków pod Haithau, ponieśli klęskę.
Drugi okres walk przypadał na lata 1129-1157. Był to okres największego rozkwitu potęgi morskiej Pomorzan, Wieletów i Obodrytów. W 1135 roku Słowianie dwukrotnie organizowali wyprawę morską na wyspę Zelandię; zdobyli i zniszczyli  wówczas stolicę Danii Roskilde. W 1136 roku podjęli wyprawę na Konungahellę - gród nad rzeką Gotaelf w południowej Norwegii. Wyprawą kierował książę szczeciński Racibor. W wyprawie brała udział olbrzymia flota licząca 650 okrętów. Na każdym okręcie było 44 wojów i 2 konie, zatem w wyprawie uczestniczyło 28 600 piechoty i jazdy.Konungahella została zdobyta, zniszczona i straciła swoje znaczenie. Największa wyprawa Pomorzan, Wieletów i Obodrytów, skierowana na południowe wybrzeże Norwegi, była zorganizowana w 1157 roku.Niestety, u wybrzeży Hallandu flota słowiańska uległa zniszczeniu podczas burzy, a rozbitków wymordowała miejscowa ludność. Ta klęska zadecydowała o upadku morskiej potęgi Pomorzan i Słowian Zaodrzańskich, zatem drugi okres zmagań wojennych Słowian z Duńczykami i Norwegami zakończył się wielkim niepowodzeniem dla plemion słowiańskich.
Pod koniec tego okresu pojawił się na morzu nowy przeciwnik - Niemcy.
Słowiańska Lubeka została zdobyta przez Sasów w 1143 roku i stała się wkrótce ośrodkiem niemczyzny nad Bałtykiem. Odtąd Niemcy wraz z duńczykami napadali wspólnie na Słowian.
Księstwo Obodrytów zostało zamienione w niemiecką Meklemburgię. W tym okresie Albert Niedźwiedź podbił księstwo Braniborskie, atakował Wieletów oraz chrześcijański Szczecin. Agresja niemiecka od południa doprowadziła do upadku niezależności Słowian Połabskich i przypieczętowała upadek potęgi morskiej Słowian.
Trzeci okres walk przypadał na lata 1158 - 1185. W tym okresie już tylko Pomorze Zachodnie, wyspa Rugia oraz ziemie położone na zachód od Odry, uznające zwierzchnictwo Polski, zachowały niepodległość.
W latach 1159-1185 Duńczycy, Sasi i Brandenburczycy nieustannie najeżdżali najważniejsze ośrodki polityczno-gospodarcze Pomorza Zachodniego: Szczecin, Wolin, Kamień, Rugię. Pomorzanie organizowali jeszcze niekiedy wyprawy odwetowe, jednak ich działania bojowe coraz częściej ograniczły się do obrony swoich ziem i grodów. Nieustannie prowadzone wojny doprowadziły do zahamowania rozwoju gospodarczo-społecznego Pomorza Zachodniego.
W 1168 roku król duński Waldemar I zdobył wyspę Rugię, a w 1170 roku wyprawił się na ujście Świny, Dziwnej i Zalew Szczeciński. Oblegał Wolin i Kamień. Na pomoc oblężonym miastom pospieszyli książęta pomorscy Bogusław I i Kazimierz I. Duńczycy ponieśli tym razem klęskę. Król duński w odwecie przygotował następną wyprawę przeciwko Pomorzanom i w 1173 roku zdobył Wolin. Książę pomorski Bogusław I, chcąc uchronić się od agresji Sasów i Duńczyków, a nie znajdując oparcia w podzielonej na dzielnice Polsce, złożył hołd cesarzowi Fryderykowi I Barbarossie. Ostatecznie flota pomorska została zniszczona przez Duńczyków w 1184 roku, a Bogusław I w interesie cesarza podjął wyprawę morską na Duńczyków. W bitwie w Zatoce Gryfijskiej brało udział 150 słowiańskich okrętów wojennych i 350 transportowców pomorskich. Ostatnia wielka flota pomorska została w większości rozbita przez Duńczyków. Bogusław I musiał uznać zwierzchnictwo duńskie. O panowanie nad Bałtykiem walczyli później ze sobą dotychczasowi wrogowie Pomorzan. Był to koniec samodzielnej egzystencji Słowian na Pomorzu; na ich tereny stopniowo przybywała ludność niemiecka. Był to początek germanizacji na Pomorzu Zachodnim, która w ciągu wieków dokonała swego dzieła prawie całkowicie.

WALKI  PIASTÓW  O  DOSTĘP  DO  MORZA

   Państwo polskie w II połowie X wieku sąsiadowało od zachodu z grupą nadbałtyckich plemion zachodniosłowiańskich Wieletów, z którymi często dochodziło do walk. Najwcześniejsza wzmianka historyczna o państwie polskim i o Mieszku I pochodzi z roku 963. Mieszko I w swojej polityce dążył do scalenia politycznego wszystkich plemion lechickich, w tym również Pomorzan( Kaszubów, Wolinian, Słowińców). W wyniku tych dążeń Mieszko I opanował w latach 962-963 Ziemię Lubuską, w latach 965-966 Szczecin, a w następnych latach wybrzeże Bałtyku, od ujścia Odry po ujście Wisły. Dzięki tej polityce Mieszka I, Polska uzyskała dostęp do Bałtyku na przestrzeni kilkuset kilometrów i stała się u początku swoich dziejów państwem morskim. W posiadaniu księcia polskiego znalazły się bogate grody-porty i duże floty handlowe, rybackie i wojenne. O utrzymanie zdobyczy trzeba było jednak walczyć. W 972 roku na ziemie polskie wtargnął margrabia Hodo. W bitwie pod Cedzyną polskie siły zbrojne zadały Niemcom klęskę. Mieszko I , kontynuując politykę bałtycką, nawiązał stosunki polityczne z państwami skandynawskimi. Wykorzystał antagonizm duńsko-szwedzki; wydał za mąż swoją córkę Świętosławę za króla Szwecji Eryka Zwycięskiego, pozyskując sobie w ten sposób sojusznika przeciwko Danii. Po śmierci Eryka Świętosława została także żoną króla Duńskiego Swena Widłobrodego. Te koligacje małżeńskie świadczyły nie tylko o wielkim autorytecie Mieszka I u innych monarchów, ale także o znaczeniu Polan na arenie międzynarodowej. Kontynuatorem bałtyckiej polityki Mieszka I był jego syn Bolesław Chrobry. Aby trwale związać Pomorze z Polską , Chrobry podjął próbę chrystianizacji Pomorza. W tym celu założył w 1000 roku w Kołobrzegu biskupstwo dla Pomorza podległe bezpośrednio metropolii gnieźnieńskiej. Koronacja Bolesława Chrobrego w 1025 roku przypieczętowała zjednoczenie się plemion polskich: Polan, Mazowszan, Pomorzan, Ślężan i Wiślan.Powstało państwo polskie.
Po śmierci Bolesława Chrobrego, za rządów Mieszka II, Kazimierza Odnowiciela i Bolesława Śmiałego, Pomorze usamodzielniło się na krótki okres. Jako Księstwo Pomorskie pod panowaniem rodzimej dynastii Gryfitów spokrewnionych z Piastami, wciąż broniło swej niezależności przed najazdami duńskimi i niemieckimi.
Książęta i królowie polscy traktowali Pomorze jako jedną z dzielnic Polski i podejmowali bezskuteczne próby podporządkowania go sobie. Dopiero Bolesław Krzywousty przywrócił władzę Polski nad Pomorzem.Część wschodnią Pomorza wcielił do Polski, a Pomorze Zachodnie pozostało w stosunku lennym do Polski pod rządami księcia Warcisława I, który był zobowiązany płacić trybut i dostarczać pomocy wojskowej. Za panowania Bolesława Krzywoustego Polska ponownie uzyskała dostęp do morza na przestrzeni około 500 km, odzyskując liczne grody-porty dysponujące potężną flotą. Wzorem Chrobrego Krzywousty dążył do kościelnego powiązania Pomorza z Polską. W 1122 roku na Pomorze zostały wysłane misje chrystianizacyjne Bernarda Hiszpana, a w 1124 roku Ottona z Bambergu. Działania chrystianizacyjne umożliwiły założenie w roku 1140 biskupstwa pomorskiego na Wolinie, podległego arcybiskupstwu w Gnieźnie.W 1176 roku przeniesino biskupstwo z Wolina do Kamienia. Pierwszym biskupem pomorskim był Polak Wojciech.
Na mocy testamentu Bolesława Krzywoustego z 1138 roku , ustanawiającego podział Polski, Pomorze znalazło się w dzielnicy senioralnej.Okres rozbicia dzielnicowego przyniósł Polsce liczne straty, osłabione wewnętrznie państwo stało się łatwym łupem dla sąsiadów. Najpierw odpadło od Polski Pomorze Zachodnie , potem Ziemia Lubuska, obszar pomiędzy Wielkopolską a Pomorzem, Śląsk, Pomorze Gdańskie. Silna ekspansja niemiecka ze strony Brandenburgii, zakonu i Hanzy odcięła na 150 lat Polskę od Bałtyku. O prawach Polski do Pomorza mówi bulla papieża Jana XXII w sprawie przynależności biskupstwa kamieńskiego do Polski oraz bulla nakazująca Krzyżakom zwrot Polsce zagrabionego Pomorza. Mimo to ani Władysław Łokietek, ani jego syn Kazimierz Wielki nie zdołali odzyskać Pomorza. W roku 1343 Kazimierz Wielki zawarł w Kaliszu rozejm z Krzyżakami i nawiązał więzi przyjaźni z książętami Pomorza Zachodniego: Bogusławem V, Barnimem IV i Warcisławem V.Ostatni Piast zdołał odzyskać utracone w okresie rozbicia dzielnicowego ziemie; Wielki Santok i Drezdenko, Ziemię Wałecką, Czaplinek i Stare Drawsko z okolicami.
Kazimierzowi Wielkiemu nie udało się zespolić Pomorza z Polską , ale jego testament polityczny był drogowskazem dla przyszłych władców Polski.

POWRÓT  POLSKI  NAD  MORZE  ZA  JAGIELLONÓW

   Wojna polsko-krzyżacka i zwycięstwo Polski pod Grunwaldem nie przyniosły Polsce bezpośrednich korzyści terytorialnych, jednak dzięki niemu Zakon utracił swoją dotychczasową pozycję nad Bałtykiem. Na Pomorzu zaczęła się rozwijać idea wypowiedzenia posłuszeństwa Zakonowi i połączenia się z Polską. Książęta Pomorza Zachodniego - Bogusław VIII, Warcisław VII, a następnie Eryk I i Bogusław IX prowadzili propolską politykę, stając po stronie polskiej przeciwko Krzyżakom. W wyniku pokoju toruńskiego w 1466 roku , kończącego okres wojny trzynastoletniej (1454-1466), Polska odzyskała Prusy Królewskie, Pomorze Gdańskie, Ziemię Chełmińską, Michałowską, Warmię oraz obwód malborski z Malborkiem i Elblągiem. Starostwa lęborskie i bytowskie otrzymał jako lenno książę pomorski, Eryk II. Pozostała część państwa zakonnego pod nazwą Prus Zakonnych pozostała w rękach krzyżackich, jako lenno polskie.
Polska uzyskała po raz kolejny w swojej historii dostęp do morza. W czasie wojny trzynastoletniej, w której Polskę wspomagały stany pomorskie, a przede wszystkim miasta Gdańsk, Toruń, Elbląg oraz książę zachodnio-pomorski Eryk II, po raz pierwszy od wieków pojawiła się na Bałtyku flota polska, która odniosła zwycięstwo nad flotą krzyżacką na wodach Zatoki Świeżej w dniu 15 września 1463 roku. Ta bitwa przyczyczyniła się znacznie do zwycięskiego dla Polski zakończenia wojny.
Przed Polską otworzyły się możliwości trwałego umocnienia swej pozycji nad morzem, rozwijania floty i gospodarki morskiej. Polska szczególnie zainteresowała się Pomorzem Zachodnim; udzielała pomocy książętom Erykowi II i Warcisławowi II w wojnach z Brandenburgią. Pomoc Polski przyczyniła się do zawarcia rozejmu w 1478 roku pomiędzy stronami walczącymi.
Eryk II oddał swego syna Bogusława X na dwór królewski w Krakowie. Później więź Pomorza Zachodniego z Polską została wzmocniona przez małżeństwo Bogusława X z córką Kazimierza Jagiellończyka - Anną. Bogusław X zabiegał o zawarcie trwałego związku Pomorza Zachodniego z Polską, ponieważ widział w niej oparcie przeciwko Brandenburgii. Późniejsze próby zjednoczenia Pomorza Zachodniego z Polską zakończyły się fiaskiem, spowodowanym obojętnością Zygmunta Starego i panów polskich wobec spraw pomorskich.Nowy król był bardziej zainteresowany wojną z Moskwą i sekularyzacją Prus. Tak więc możliwość poszerzenia wybrzeża Polski nad Bałtykiem przez zjednoczenie Pomorza Zachodniego z Polską została na skutek krótkowzrocznej polityki Zygmunta Starego zaprzepaszczona.
W XVI wieku stosunki polityczne Polski z Pomorzem słabły coraz bardziej, mimo pomyślnego rozwoju stosunków gospodarczych z miastami pomorskimi - Szczecinem i Kołobrzegiem. W tym czasie Brandenburgia umacniała swoje wpływy na Pomorzu Zachodnim, a po śmierci Bogusława X uzyskała potwierdzenie układu pyrzyckiego z roku 1493 w sprawie sukcesji obustronnej w razie bezpotomnej śmierci któregoś z panujących. Jednocześnie reformacja przyjęta na Pomorzu w 1534 roku przyczyniła się do osłabienia więzi duchowej z katolicką Polską, a zbliżała społeczeństwo pomorskie do przyjęcia wiary protestanckiej. Sekularyzacja Zakonu Krzyżackiego na mocy układu w Krakowie ( 10.04.1525) i utworzenie świeckiego księstwa pruskiego , były wielkim błędem politycznym Polski, gdyż następcy Albrehta Hohenzollerna dążyli do zrzucenia lennej zależności od Polski, a w przyszłości spowodowali rozbiory Polski. Mimo krótkowzrocznej polityki w stosunku do projektu Bogusława X, dotyczącego zjednoczenia Pomorza Zachodniego z Polską, Zygmunt Stary powołał w 1517 roku pierwszą eskadrę morską opartą na systemie kaperskim. W czasie wojny z Wasylem III Zygmunt Stary postanowił przerwać linie komunikacyjne nieprzyjaciela, które biegły z portów inflanckich - Rewla i Nary do portów niemieckich i duńskich. W tym celu zakazał żeglugi i ogłosił blokadę tych portów. Zakazy poparł utworzeniem własnej marynarki królewskiej.
Pierwszym "żołnierzem morskim" króla był Adrian Flint. Z biegiem czasu przybywało kapitanów i okrętów. Działali oni głównie na wschodnim Bałtyku w rejonie portów inflanckich. Główną bazą polskiej floty był Gdańsk, skąd pochodziła załoga okrętów. Rezultaty pięcioletniej działalności floty
były skromne. Gdy Zygmunt Stary zawarł rozejm z Moskwą (1522), flota była już zbędna i została rozwiązana.Faktem pozostało jednak, że to właśnie Zygmunt Stary - jako pierwszy władca- uświadomił społeczeństwu znaczenie posiadania floty wojennej i plan jej budowy wstawił do programu polityki państwowej. Syn Zygmunta Starego - Zygmunt August , kontynuował plany ojca.
W okresie konfliktu inflanckiego Zygmunt August wystawił "listy morskie" dla mieszkańców Gdańska, którzy chcieli służyć na morzu w tzw. straży morskiej. W 1561 roku król wydał pierwsze patenty kaperskie dla "żołnierzy morskich", których sam był zwierzchnikiem. W imieniu króla misją tworzenia floty kierowali Wacław Dunin Wąsowicz i Maciej Scharping, który jako pierwszy otrzymał patent kaperski. Z powodu neutralności Gdańska i niechętnego stanowiska jego mieszkańców wobec działalności kaprów, król rozkazał im w 1567 roku opuścić port gdański i udać się do Pucka. W roku 1568 Zygmunt August utworzył Komisję Morską, która miała prawo sądzenia wszystkich spraw związanych z obroną wybrzeża przez kaprów. Wraz ze wzrostem liczebności floty kaperskiej rosła niechęć Gdańska do zwierzchności Polski nad Bałtykiem. Zawistny o swe wpływy Gdańsk wyszukiwał najdrobniejsze przewinienia żołnierzy morskich, by usunć ich ze służby.Sąd gdański osądził 11 kaprów za kradzież kur na karę śmierci, co było porównywalne z wypowiedzeniem wojny Polsce. By rozpatrzyć zatarg, powołano komisję pod przewodnictwem biskupa kujawskiego Stanisława Karnkowskiego, jednak gdańszczanie nie wpuścili jej członków do miasta. Wobec tego komisja uznała winnym burmistrza Kleefelda. Za obrazę majestatu królewskiego pozwano go na sąd królewski na sejmie. Sejm zwołany w Lublinie 2 stycznia 1569 roku był pierwszym, który poruszał sprawę uregulowania stosunku i praw Polski do morza. Zatwierdzono wówczas powołaną przez króla Komisję Morską i wyznaczono jej fundusze. Komisja, po przyjeździe do Gdańska (1570), rozstrzygnęła wszystkie sprawy sporne, ujmując je w zbiór ustaw dla Gdańska pod nazwą "Statutu" lub "Konstytucji Karnkowskiego". Artykuł pierwszy tego statutu głosił, że "w myśl danych miastu przywilejów, bezpośrednie panowanie nad przyległym morzem, prawo pozwalania na żeglugę i jej zamykania należały i należą do króla", a artykuł siódmy mówił, że "komendant latarni ma odtąd składać przysięgę na wierność królowi". Komisja stwierdziła, że stracenie kaprów było samowolą Gdańska, gdyż kaprowie jako słudzy królewscy, podlegali jurysdykcji Komisji Morskiej, urzędującej w Gdańsku. Konstytucja Karnkowskiego wyjaśniała niejasny przywilej kazimierzowski, oddając Rzeczypospolitej niczym nieskrępowany dostęp do morza. Tak więc początkowo niejasne poglądy Zygmunta Augusta w sprawie polityki morskiej z biegiem czasu zmieniły się w konsekwentny, jasny i wszechstronny program. Król dążył do zdobycia jak najszerszego pasa wybrzeża dla Polski. Za panowania Zygmunta Starego długość wybrzeża morskiego licząc od rzeki Słupi do Libawy wynosiła 465 km, a za panowania Zygmunta Augusta Polska posiadała już 915 km. pasa morskiego.
Flota morska utworzona przez Zygmunta Augusta brała udział w wojnie siedmioletniej, w której skutecznie poskramiała Szwedów. Niestety, w bitwie pod Rewlem (1568) Szwedzi rozbili 12 polskich okrętów, a później splądrowali cały Hel. Niedługo pojawił się nowy wróg Polski - Dania, prowadząca żeglugę do Narwy, którą Polska zwalczała. Często dochodziło do walk pomiędzy flotami obu państw. W 1569 roku admirał duński Sylwester Frank uprowadził podstępnie 9 polskich okrętów do Kopenhagi. Latem 1571 roku ten sam admirał na wodach terytorialnych Polski zniszczył dwa polskie statki, a następnie wdarł się do portu w Pucku i po zaciętej walce zdobył 13 okrętów polskich i 5 zdobycznych, które odprowadził do swojego kraju. Obserwując niepowodzenia polskiej floty, Zygmunt August postanowił zbudować regularną flotę bojową. W tym celu sprowadził w 1570 roku z Wenecji dwóch architektów okrętowych: Dominika i Jakuba, którzy pod kierownictwem Komisji Morskiej i jej prezesa Jana Kostki, zbudowali nowoczesny statek wojenny - galeonę oraz statek pomocniczy - fregatę. Fregata po ukończeniu w 1571 roku została wysłana do Pucka, a galeona pod nazwą "Smok" pływała pod banderą królewską. Król planował zbudować więcej statków wojennych, jednak nie zdołał zrealizować swoich założeń z powodu choroby.
Dania coraz bardziej dawała się we znaki polskiej flocie, Gdańsk nadal przejawiał wrogi stosunek do żołnierzy morskich, wobec tego słabnący Zygmunt August wydał dekret (11.02.1572) odwołujący kaprów z Bałtyku na okres przejściowy, do czasu rokowań z Danią. Na sejmie admirałowie floty polskiej starali się ułagodzić stosunki z Gdańskiem, jednak nie doszło do porozumienia. Wprawdzie flota polska miała być powiększona przez werbunek nowych kaprów, ale terenem ich działania miały być wody wybrzeży inflanckich z bazami w Parnawie i Dyjamencie. Komisarzem królewskim nad flotą został mianowany Jan Chodkiewicz, administrator Inflant. W czasie, kiedy kaprowie przechodzili na służbę Inflant, umarł Zygmunt August. Król, opanowując znaczną część wybrzeża morskiego, zaniedbał jednocześnie sprawy Pomorza Zachodniego, jakkolwiek Zatokę Szczecińską i Pomorze Kołobrzeskie uważał kiedyś za podległe swojej jurysdykcji. Przedwczesna śmierć zniweczyła jego osiągnięcia i plany morskie. Komisja Morska upadła.


POLSKA  POLITYKA  MORSKA  ZA  PANOWANIA  KRÓLÓW  ELEKCYJNYCH

  Szlachta polska przywiązana do swych posiadłości ziemskich i tradycji rycerskich, nie wykazywała większego zainteresowania morzem i gospodarką morską, ograniczając się jedynie do spławu zboża i innych produktów rolnych do Gdańska. Rzemiosło, handel, pośrednictwo handlowe, uważane były przez nią za zajęcie niegodne stanu szlacheckiego.
Król Zygmunt August był inicjatorem programu morskiego.Wspierali go wybitni propagatorzy idei morskiej: Jan Dymitr Solikowski, Piotr kłoczewski, Mikołaj Firlej.
Jan Dymitr Solikowski niezmordowanie przekonywał szlachtę o koniecznośći władania morzem i posiadania floty oraz wskazywzł na szkodliwą rolę Gdańska wobec Polski, dzięki czemu uzyskał poparcie niektórych polityków. Idea morska odniosła zwycięstwo. Wyrazem tego są warunki elekcyjne przedstawione Henrykowi Walezemu, gdzie m.in. król zobowiązuje się do wystawienia floty, która osłaniałaby porty i dała władzę na morzu. Miała być ponadto zorganizowana stała wymiana handlowa między Polską a Francją na zasadach pełnej równości i swobody pomiędzy żeglarzami i kupcami obu państw. Po ucieczce Henryka sprawy morskie znalazły miejsce w programie stronnictw w czasie drugiego bezkrólewia.
Stefan Batory również zobowiązywał się do utworzenia i utrzymywania własnym kosztem potrzebnej i odpowiedniej floty. Zaniedbał jednak sprawę obrony pozostałych granic kraju, które były nękane nieustannymi napadami.Gdańsk nie chciał uznać Batorego za króla Polski, popierał na to stanowisko cesarza Maksymiliana II. Miasto zamierzało poddać się pod panowanie Danii, która dostarczała mu posiłków wojskowych: żołnierzy i amunicji. Ze względu na zawisłe nad Polską niebezpieczeństwo, Batory powołał do życia flotę złożoną z kilku okrętów. Zadaniem jej była blokada portu gdańskiego, uniemożliwiająca dostarczanie miastu sprzętu wojennego, żołnierzy i żywności. Zwierzchnictwo nad eskadrą zorganizowaną w Pucku pełnił reprezentant króla Jan Kostka, który decydował o konfiskacie towarów. Jedną dziesiątą skonfiskowanych dóbr odbierał na rzecz skarbu królewskiego.Sprawował także nadzór nad flotą i kierował jej działalnością na morzu. Dowództwo nad flotą sprawował Ernest Weyher. W 1577 roku nad tymi niewielkimi siłami floty polskiej zawisło niebezpieczeństwo. Zbuntowany Gdańsk sprowadził na pomoc 11 duńskich okrętów dowodzonych przez admirała Rafa Klettona i wraz ze swoimi 10 okrętami wojennymi, zamierzał całkowicie zniszczyć flotę królewską. Aby zapobiec zagładzie polskiej floty, Batory próbował nawiązać układ z flotą szwedzką, która pomogłaby przepędzić Duńczyków z polskiego wybrzeża. Na gwałt fortyfikowano porty w Elblągu, Pucku i Królewcu, nakłaniano Prusy Książęce do uzbrojenia trzech okrętów.Aby zwiększyć możliwość obrony, król polecił Mikołajowi Firlejowi utworzenie w Elblągu nowej eskadry złożonej z 10 okrętów. Tym razem zastosowano nowy sposób tworzenia eskadry: wynajęto 6 okrętów wraz z działami od szyprów holenderskich na ustalony okres. "Strażnicy morza" byli regularnymi żołnierzami królewskimi, będącymi na żołdzie wypłacanym ze skarbu publicznego. Batory zarzuca więc system kaperski i przechodzi na bardziej uporządkowany i regularny. Żywot floty elbląskiej był krótki; po nieudanych szturmach na Gdańsk, król rozpuścił zatrudnionych w eskadrze żołnierzy i żeglarzy. Elbląg został bez obrony. Wykorzystała to flota gdańsko-duńska i 10 września 1577 roku wpłynęła bez przeszkód do portu królewieckiego, zagarniając opuszczone w porcie elbląskim statki polskie eskadry elbląskiej. W czasie walk o port elbląski uległa częściowemu uszkodzeniu galeona Zygmunta Augusta, stojąca w porcie bezczynnie. Część Elbląga została spalona, wiele okrętów w zatoce Świeżej i pod Królewcem zostało zatopionych lub uprowadzonych. Zwierzchnictwo Polski na morzu zostało poważnie zagrożone. Jedynie działalność eskadry puckiej Ernesta Weyhera w okolicach Helu dowodziła, że bandera polska jeszcze nie zniknęła całkowicie z wód terytorialnych Polski. Polityka Batorego daleko odeszła od dobrych tradycji Zygmunta Augusta. Wprawdzie Batory zajął jasne stanowisko wobec Gdańska, ale czynił to we własnym interesie, aby utrzymać tron, a nie chronić interesy państwa na morzu. Król powoli rezygnował z programu morskiego. 12 grudnia 1577 roku zawarto w Malborku pokój polsko-gdański, na mocy którego Batory, w swoim imieniu i w imieniu swoich następców,  wyrzekł się na zawsze tworzenia floty na zasadach kaperskich. Wszelkie próby działalności Polski na morzu miały być konsultowane i zatwierdzane przez Gdańsk. Następnym krokiem rezygnacji Batorego ze zwierzchnictwa nad morzem  był traktat zawarty z Gdańskiem, w którym Polska przekreślała zdobycze Komisji Karnkowskiego z 1570 roku i zrzekała się władzy nad portem gdańskim na rzecz Gdańska.
Po śmierci Stefana Batorego do tronu polskiego pretendowali dwaj kandydaci: Maksymilian z rodu Habsburgów - reprezentant środkowo-europejskiego systemu politycznego oraz Zygmunt Waza - zwolennik polityki morskiej. Wybór na króla Zygmunta III Wazy był pełnym zwycięstwem propagatorów idei morskiej. Również i Zygmunt III w paktach-konwentach zobowiązał się, że "własnym kosztem wystawi na użytek królestwa polskiego i Wielkiego Księstwa Litewskiego flotę należycie we wszystko zaopatrzoną". Jednak w pierwszych latach panowania nowy król nie wywiązywał się ze swoich obietnic. Sprawy polskiej żeglugi, wybrzeża i portów oraz niezbędnej do ich obrony marynarki zupełnie go nie interesowały. Dopiero własne plany dynastyczne zmusiły go do działań w tym kierunku.Śmierć ojca, króla Szwecji Jana III, postawiła Zygmunta III w obliczu utrzymania także tronu szwedzkiego, przysługującego mu jako dziedzicowi korony szwedzkiej. Król Polski, wychowany przez jezuitów katolik, miał wielu przeciwników w protestanckiej Szwecji, knujących przeciwko mu intrygi. Zygmunt III Waza mógł liczyć tylko na pomoc wiernego sobie dowódcy floty szwedzkiej admirała Klausa Fleminga i Polaków.
Związek dynastyczny Polski ze Szwecją przyniósł w konsekwencji Rzeczypospolitej więcej zła niż dobra; Polska uwikłała się w długotrwałą wojnę ze Szwecją, zamiast przewidywanej unii.
Konflikt ze Szwecją zmusił Polskę do silniejszego związku z Prusami Książęcymi i Pomorzem Szczecińskim oraz do budowy regularnej floty wojennej, która mogła być jedynym czynnikiem decydującym w walce z potęgą morską Szwecji. Pierwsza wyprawa Zygmunta III do Szwecji wyruszyła z Gdańska 16 września 1593 roku. Flota liczyła 57 jednostek, w skład których wchodziły statki admirała Fleminga oraz wynajęte w Gdańsku statki transportowe. Celem wyprawy było odzyskanie tronu szwedzkiego przez Zygmunta III, niestety zakończone niepowodzeniem. Król nie zrezygnował jednak z pretensji do szwedzkiego tronu i w roku 1598 zorganizował drugą wyprawę polską, składającą się z 60 jednostek. Dowództwo floty objął emigrant szwedzki, wiceadmirał Antoni Meidel. Napotykane po drodze burze oraz klęski w walce z jednostkami szwedzkimi Karola Sudermańskiego, były przyczyną powtórnej klęski Zygmunta III Wazy. Poniesiona klęska i upór w sprawie odzyskania tronu szwedzkiego były dla króla bodźcem do odbudowy floty morskiej. W kwietniu 1599 roku na pomoc oblężonej przez armię Karola Sudermańskiego załodze polsko-szwedzkiej w Kalmarze wyruszyła flota składająca się kilku okrętów pod wodzą Jana Hille. Kiedy nie udało się rozerwać blokady szwedzkiej, flota została znacznie rozszerzona. Jej organizatorem został Antoni Meidel, mianowany wiceadmirał królewski. Postanowiono jeszcze raz zaatakować Szwecję od strony Elfsborga w Sundzie. Jednakże Elfsborga nie zdobyto, a flota , schroniwszy się do zaprzyjaźnionej Lubeki, została internowana. Późniejsze działania wojenne przeniosły się na tereny Polski. Wobec potrzeby obrony przed flotą szwedzką utworzono dwie bazy morskie i dwa zespoły floty wojennej: jeden w Pucku, drugi w Rydze. Obronę wybrzeży pruskich prowadził starosta pucki Jan Weyher, który, dysponując 12 okrętami, stoczył bitwę z 19 okrętami szwedzkimi admirała Jakuba Gottberga , uniemożliwiając próbę desantu Szwedów na Hel. Były to pierwsze sukcesy polskiej floty, jakich od dawna nie było. W tym czasie toczyła się wojna w Inflantach, w 1621 roku została zdobyta przez Szwedów Ryga, istniało niebezpieczeństwo bezpośredniej agresji Szwecji na Polskę. W tej sytuacji trzeba było rozbudować flotę, by móc skutecznie walczyć z regularną flotą szwedzką. Zygmunt III Waza , po bezowocnych zabiegach dyplomatycznych w sprawie pomocy przeciwko Szwecji w Danii i w Anglii, polecił powiększyć flotę stacjonującą w Gdańsku i Pucku. W ciągu trzech lat zbudowano 6 dużych trzymasztowych okrętów. W 1626 roku król powołał do życia Komisję okrętów królewskich, wznawiając w ten sposób utworzoną przez Zygmunta Augusta Komisję Morską. Jednym z naczelnych zadań komisji było przygotowanie dalszych okrętów, konfiskowanie statków kupieckich, przerabianie, uzbrajanie i wysyłanie ich na morze. Utworzenie Komisji okrętów królewskich spotkało się tym razem z przychylnością Gdańska, ponieważ Szwedzi zablokowali ich port. Flota polska zaczęła odnosić sukcesy; zagarniała szwedzkie okręty transportujące broń i zaopatrzenie dla wojska szwedzkiego w Prusach. Okręty polskie dowoziły posiłki wojskom polskim oblegającym Puck i wzięły udział w generalnym szturmie, który zadecydował o poddaniu się Szwedów 2 kwietnia 1627 roku. Jednak całkowite zwycięstwo Polaków nad Szwedami nastąpiło dopiero po zwycięskiej bitwie pod Oliwą. Zatoka Gdańska została uwolniona od blokady szwedzkiej. W następnym roku Gustaw Adolf w ataku wodno-lądowym pod Gdańskiem odniósł jeszcze zwycięstwo nad polską flotą; dwa okręty polskie zostały zatopione, a reszta schroniła się w Gdańsku.
Zygmunt III, dążąc do odzyskania tronu szwedzkiego, związał się politycznie z Habsburgami. Dążył do utworzenia silnej habsbursko-polskiej floty wojennej. Habsburgowie wykorzystali zbieżność interesów Zygmunta III ze swoimi projektami. Wymogli na naszym królu oddelegowanie 9 polskich okrętów do Wismaru. Okręty te nie zostały Polsce zwrócone, a po zdobyciu Wismaru przez Szwedów , zostały przez nich zagarnięte. To był koniec polskiej floty morskiej i koniec polityki morskiej Zygmunta III Wazy.
W czasie wojny ze Szwedami, z którymi zawarto w 1629 roku rozejm na 6 lat, Polska utraciła Mitawę, Inflanty, Piławę w Prusach, Brunsbergę, Tolkemit, Elbląg i Zatokę Świeżą, a elektor brandenburski otrzymał Malbork i Sztum.
Następca Zygmunta III, jego syn Władysław IV, zobowiązywał się ufortyfikować Puck oraz wystawić flotę.  Nowy król polecił wybudować porty niezależne od Gdańska: jeden we Władysławowie, drugi w Kazimierzowie. Po roku flota we Władysławowie liczyła 12 okrętów gotowych do akcji wojennej. Do wojny jednak nie doszło, gdyż zawarto ze Szwecją rozejm na 26 lat, na mocy którego Szwedzi zwracali Prusy ale zatrzymali Inflanty oraz zrzekli się pobierania cła piławskiego i gdańskiego.Aby zdobyć fundusze na dalszą rozbudowę floty, Władysław IV doprowadził na sejmie do uchwalenia osobnej konstytucji "Cła morskie". Sejm upoważnił króla do pobierania ceł różnymi środkami. Gdańsk i Prusy ostro zaprotestowały przeciwko pobieraniu cła bez ich zgody. Na pomoc Gdańskowi przybyły 4 duńskie okręty wojenne, które wyprowadziły z Gdańska okręty królewskie i wprowadziły okręty kupieckie bez pobierania cła. Król został zmuszony do przyznania miastu prawa pobierania cła w zamian za jednorazową wpłatę 600 000 złotych do kasy królewskiej. Ustępliwość króla wobec kupieckich interesów Gdańska przyczyniła się do kolejnego w dziejach Polski upadku floty morskiej.

POMORZE  W  OKRESIE  MIĘDZYWOJENNYM

Po zakończeniu pierwszej wojny światowej podpisano traktat wersalski (28.06.1919), w wyniku którego Polska otrzymała część Pomorza ze 140 kilometrowym pasem wybrzeża morskiego. Gdańsk został uznany "wolnym miastem" z pewnymi uprawnieniami dla Polski.
Z dawnych ziem polskich w granicach Niemiec pozostały: Pomorze Zachodnie, Ziemia Złotowska i Wałecka, Warmia i Mazury, na południu Śląsk i Ziemia Lubuska.
Mimo dużych trudności gospodarczych, politycznych, uzależnienia kraju od kapitału zagranicznego, braku kadr, fachowców i doświadczenia, następował stopniowy wzrost rozwoju gospodarki morskiej. Powstała w roku 1920 w Tczewie Szkoła Morska została przeniesiona w roku1930 do Gdyni. W 2001 roku szkoła otrzymała status akademii i pod nazwą "Akademia Morska w Gdyni" nadal kształci kadrę morskich specjalistów.
Mimo że Polska otrzymała postanowieniem traktatu wersalskiego prawo korzystania z dostępu do morza, było ono ciągle ograniczane przez władze Gdańska i akcje sabotażowe bojówkarzy niemieckich. Wobec szykan niemieckich Polska postanowiła wybudować własny port w miejscu małej wioski rybackiej Gdyni. Prace rozpoczęto w 1923 roku, a już w 1936 roku Gdynia posiadała jeden z największych portów nad Bałtykiem, dorównujący Szczecinowi i dystansujący Gdańsk.
W ślad za rozwojem handlu, zwłaszcza w latach 30-tych, systematycznie rozwijała się flota hadlowa. Powstawały przedsiębiorstwa państwowe i prywatne, które na swoich statkach przewoziły polskie surowce, towary i pasażerów. Przedsiębiorstwa państwowe okresu miedzywojennego to "Żegluga Polska", "Polsko-Brytyjskie Towarzystwo Okrętowe"(Polbryt), "Gdynia-Ameryka Linie Żeglugowe" (Gal). Najważniejszym przedsiębiorstwem prywatnym było "Polsko-Skandynawskie Towarzystwo Transportowe"(Polskarob). Ogółem w 1939 roku Polska posiadała flotę handlowo-pasażerską o tonażu 121 000 BRT, a 77% handlu zagranicznego Polski szło drogą morską przez Bałtyk. Struktura floty polskiej przedstawiała się jednak niekorzystnie. W ówczesnym układzie stosunków gospodarczo-społecznych, dużej migracji z kraju, położono nacisk na rozwój floty pasażerskiej, której tonaż wynosił 55% ogółu tonażu floty handlowej. Flota towarowa przewoziła tylko 10% ładunku polskiego obrotu morskiego - znaczne zyski ciągnęli obcy armatorzy.
Najliczebniejszą flotę posiadała "Żegluga Polska". Miała ona, nie licząc statków żeglugi przybrzeżnej i holowników, 16 jednostek o łącznym tonażu 25 073 BRT i utrzymywała regularną komunikację towarową na 9 liniach, łącząc Gdynię z Antwerpią, Rotterdamem, Hamburgiem, portami Szwecji, Finlandii, Łotwy i Estonii oraz z bliskim wschodem - Aleksandrią, Jaffą, Haiffą, Pireusem, Konstantynopolem, Salonikami, Algierem i t d.
"Gdynia-Ameryka Linie Żeglugowe" liczyły w 1939 roku 8 statków o łącznym tonażu 70 817 BRT. Były to powszechnie znane motorowce "Piłsudski" i "Batory", nowozbudowane "Chrobry" i "Sobieski" oraz mniejsze statki "Morska Wola", "Stalowa Wola" i stare statki "Pułaski" i "Kościuszko". Utrzymywały one regularną komunikację z Ameryką Północną i Południową, z portami Zatoki Meksykańskiej i Florydy oraz odbywały rejsy na linii Konstanca-Konstantynopol-Pireus -Haifa.
"Polsko-Brytyjskie Towarzystwo Okrętowe" dysponowało tuż przed II wojną światową 5 statkami o łącznym tonażu 8 260 BRT i obsługiwało regularną komunikację z Londynem, Hullem i Hawrem.
W okresie międzywojennym znacznie rozwinęło się także rybołówstwo morskie. W 1921 roku utworzono w Gdyni Morski Urząd Rybacki, rozbudowano porty rybackie w Gdyni, na Helu, w Jastarni i w Pucku. Nad morzem koło Wielkiej Wsi zbudowano nowy port Władysławowo. Państwo wspomagało rybaków, udzielając im pomocy finansowej na wyposażenie kutrów do połowów dalekomorskich.W okresie międzywojennym Polska była wciąż zagrożona wojną z Niemcami. Podjęto wysiłki, by zbudować od podstaw marynarkę wojenną dla zabezpieczenia dostępu do morza i rozwijającej się gospodarki morskiej. Polska Marynarka Wojenna została powołana do życia dekretem z dnia 28 listopada 1918 roku. Początek tej floty stanowiło 6 małych torpedowców poniemieckich: "Mazur", "Krakowiak", "Kaszub", "Kujawiak", "Podhalanin", i "Ślązak". W 1921 roku zakupiono 2 kanonierki i 4 trawlery, statek szkolny "Iskra" i statek do pomiarów morskich "Pomorzanin" oraz transportowiec "Wisła". W 1930 roku flota wojenna powiększyła się o 2 torpedowce "Burza" i "Wicher" oraz o 3 okręty podwodne "Wilk", "Żbik" i "Ryś". Tuż przed II wojną światową zakupiono w Anglii 2 kontrtorpedowce "Grom" i "Błyskawicę", zbudowany we Francji stawiacz min "Gryf" oraz 2 okręty podwodne z Holandii- "Orzeł" i "Sęp". W chwili wybuchu II wojny światowej Marynarka Polska liczyła ogółem 14 433 ton wyporności, miała 325 oficerów i 3000 marynarzy. Polską flotą i obroną wybrzeża dowodził kontradmirał Józef Unrug, mając do dyspozycji nieliczne jednostki Marynarki Polskiej. Dowódca Marynarki Wojennej, admirał Świerski postanowił zostawić do wojny z Niemcami na wodach polskich tylko niezbędne siły osłonowe, które mogły współdziałać z obroną lądową Gdyni, Oksywia, Westerplatte i portu w Helu. Pozostałe jednostki Marynarki Wojennej w chwili wybuchu wojny znajdowały się już w drodze do Anglii. Okręty podwodne "Sęp" i "Ryś" udały się do Szwecji, gdzie były internowane, a "Orzeł" po ucieczce z Tallina, przedarł się do Anglii.Wraz z kapitulacją Polski na Westerplatte 2 października 1939 roku polska gospodarka morska zamarła aż do ponownego odzyskania niepodległości.

NAD  ODZYSKANYM  POLSKIM  MORZEM

Po zakończeniu II wojny światowej Polska odzyskała niepodległość , ziemie macierzyste nad Odrą, Wisłą oraz 524- kilometrowy pas wybrzeża Bałtyku. Na tym obszarze polska posiada liczne porty: Szczecin, Gdynia, Gdańsk, Kołobrzeg, Darłowo, Ustka. Polska stała się ponownie państwem morskim.
Początki gospodarki morskiej w Polsce Ludowej były trudne. Odzyskane porty w wyniku działań wojennych były zniszczone , nie nadawały się do eksploatacji. Po wojnie przystąpiono do odbudowy portów, naprawiano nabrzeża, falochrony, wydobywano z basenów portowych zatopione wraki, pogłębiano baseny portowe i dojścia do nich. Rozwój budownictwa okrętowego, transportu morskiego, rybołówstwa morskiego osiągnęły wysoki poziom i pozwoliły Polsce stanąć w czołówce światowych mocarstw morskich. Obroty hondlowe drogą morską z każdym rokiem się zwiększały i w roku 1961 wynosiły trzecią część ogólnych obrotów handlu zagranicznego. Drogą morską eksportowano ponad 35% towarów a importowano 31%. Drogą morską prowadzono handel z wysoko urzemysłowionymi krajami zachodnimi, które dostarczały Polsce wielu maszyn i urządzeń w zamian za węgiel, artykuły przemysłowe i rolne. W tym okresie Polska prowadziła wymianę handlową z Finlandią, Danią, Szwecją, Włochami, Wielką Brytanią i krajami zaoceanicznymi t.j. USA, Argentyną, Kubą, Kanadą, Brazylią. Rozwój transportu morskiego konieczny był dla Polski również z uwagi na coraz szybciej rosnącą współpracę gospodarczą z krajami w odległych częściach świata, a więc z Chinami, Wietnamem czy Koreą Północną.
W 1945 roku tonaż polskiej floty handlowej wynosił około 90 000 BRT (27 statków), a w roku 1962  164 statki przekroczyły milionowy tonaż, co dało naszej flocie miejsce w pierwszej dwudziestce krajów żeglugowych w świecie. Jeśli chodzi o budownictwo okrętowe, to i w tej dziedzinie zaczynano prace od początku. W Stoczni Gdańskiej wodowano pierwszy statek pełnomorski już w 1948 roku, w Szczecinie w 1952 roku. W Gdyni w 1963 roku oddano do użytku suchy dok do produkcji statków (65 000 DWT), dzięki czemu polski przemysł okrętowy mógł budować duże statki. Pod względem budownictwa okrętowego Polska znalazła się na 10 miejscu w świecie. Byliśmy na dobrej drodze zmierzającej do pełnego rozkwitu polskiej gospodarki na morzu.

   Jan   T.


 

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
 
Top! Top!