NOCLEGI
 
 
Noclegi w naszej bazie
Start
Ustka
Rowy
Dębina
Orzechowo
Poddąbie
Wodnica
Poleć nas znajomym
Lubią nas w social mediach

Logowanie





Nie pamiętam hasła
Inne
Strony o turystyce
Imprezy nad morzem
Agroturystyka
Polecamy kwatery
Wędkarstwo morskie
Żeglarstwo
Administracja
O nas
Szukaj
Napisz do nas
DODAJ SWÓJ OBIEKT
REGULAMIN
Mapa serwisu
Wszystkie ogłoszenia
Strony o turystyce
Wykazy artykułów
Sekcja Noclegi
Sekcja Wędkarstwo Morskie
Sekcja Żeglarstwo
Polecamy kwatery
Żeglarstwo na Bałtyku
Żeglarstwo morskieŻeglarstwo - znany od zarania dziejów środek transportu , dzięki któremu ludzie mogli łatwiej komunikować się ze sobą ,dzięki któremu wymieniano się towarami , doświadczeniem , wiedzą. Dzięki żeglarstwu odkrywano nowe lądy , a świat mimo swego ogromu stawał się jakby mniejszy , bardziej dostępny , można by powiedzieć zglobalizowany.
Obecnie żeglarstwo to jedynie rekreacja i turystyka. 
 
Historia polskiego żeglarstwa
W maju 1924 roku powołano Polski Związek Żeglarski, który staje się równocześnie członkiem Międzynarodowego Związku Żeglarstwa Regatowego (IYRU).
 
Ustka noclegi pokoje

USTKA NOCLEGI POKOJE 

   Zapraszamy na wypoczynek do Ustki leżącej u ujścia Słupi do Bałtyku na granicy Słowińskiego Parku Narodowego oraz Parku Krajobrazowego "Dolina Słupi". Tu, po kąpielach morskich i słonecznych czekają na gości liczne rozrywki: romantyczne spacery po promenadzie lub po ulicach nasyconych atmosferą przedwojennego kurortu, spotkania w restauracjach, zwiedzanie galerii sztuki, wycieczki morskie turystycznymi stateczkami. Dla tych, którzy preferują czynny wypoczynek, Ustka proponuje wycieczki rowerowe "Szlakiem zwiniętych Torów". Trasa prowadzi z Ustki przez Wytowno i Machowinko. Boczne szlaki pozwalają dotrzeć do niewielkich uroczych nadmorskich letnisk- Orzechowa i Poddębia. Dla turystów pieszych polecamy odcinek brzegu morskiego między Ustką a Rowami( około 20 km). Po drodze mijamy małe malownicze miejscowości letniskowe; Orzechowo, Poddąbie, Dębinę. Z Rowów mamy już tylko kilka minut do Słowińskiego Parku Narodowego. Najciekawsze miejscowości leżące na tym terenie to przede wszystkim Smołdzino i Kluki. W tym rejonie znajduje się wydma "Czołpińska Góra", na szczycie której wzniesiono latarnię morską "Czołpino". Największą atrakcją są tu rychome wydmy na Mierzei Łebskiej.
Goszcząc w Ustce, nie zapominajmy, że nieopodal leży Słupsk z licznymi ciekawymi zakątkami, kameralnymi kawiarenkami, zabytkami, parkami.
Z pewnością wakacje spędzone w Ustce pozostaną na długo w Państwa pamięci.


Oferujemy Państwu wygodne i przytulne pokoje 1;2;3;4 osobowe z TV , lodówką, żelazkiem, zastawą stołową ,czajnikiem bezprzewodowym.Udostępniamy sprzęt plażowy typu-koc,parawan,krzesełka plażowe,bezpłatny parking , griil w ogrodzie.
Cena za nocleg jednej osoby w sezonie (01.07.-31.08):
- pokój z łazienką - 40 zł.,
- pokój ze wspólną łazienką - 30 zł.
Poza sezonem:
- pokój ze wspólną łazienką - 25-20 zł w zależności od długości pobytu.

Rezerwacje przyjmujemy telefonicznie 608 040 090.
Obowiązuje wpłata zaliczki minimum 100 zł za pokój na jedno z kont:

Konta bankowe :

PKO BP SA o/Słupsk 13 1020 4649 0000 7102 0036 3424
Anastazjusz Tybuszewski 76-270 Ustka Klonowa 1

mBank 51 1140 2004 0000 3402 3541 7473
Anastazjusz Tybuszewski 76-270 Ustka Klonowa 1

SERDECZNIE ZAPRASZAMY GOŚCI PRZEZ CAŁY ROK!!!


Kontaktując się z właścicielem pokoi proszę powołać się na portal turystyczny Bałtycka Baza Noclegowa.
Cena: 
Kontakt:
Barbara Tybuszewska
ul. Klonowa 1
76-270 Ustka


Telefon: 608 040 090
Telefon 2:

Email(*):   barty@poczta.onet.pl

Strona www:   ustka1.republika.pl

 

 

Ustka pokoje noclegi kwatery prywatne
 

 
Klonowanie ulicy...

Klonowanie ulicy...


   Czy ulica Klonowa w Ustce będzie wzorem ulicy osiedla domków jednorodzinnych?

  W stanie w jakim jest teraz nie wyróżnia się niczym spośród wielu uliczek oddalonych nieco od centrum. Osiedle domków powstało pod koniec lat 70 -tych w miejscu bagna porosłego z rzadka brzozami i sosnami w czasie głodu mieszkaniowego na fali gierkowskiej rozbudowy kraju.

  Pierwsze domy wybudowano w roku 1977 właśnie na ulicy Klonowej, a jak na ironię nigdy nie rosły w tym miejscu klony...  Ale jako, że osiedle miało być podzielone siecią ulic nazwanych od nazw drzew - cóż.  Mamy więc ulicę Klonową, Cisową, Sosnową, Akacjową, Lipową, Bukową, Brzozową.

   Jest to jednak bardziej bezpieczny sposób nazewnictwa, niż nazywanie ulic dla upamiętnienia sławnych ludzi, a potem przy zmianie opcji, lub gdy osoba okaże się niegodna by ulica nosiła jej miano, następuje zmiana adresów, tabliczek, map, dowodów osobistych jak w przypadku ulicy Fornalskiej - obecnie Leszka Bakuły.

  Jeśli przygotowany  projekt przebudowy ulicy poparty przez radnych na nadzwyczajnej sesji zostanie przyjęty przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji, Ustka może spodziewać się od Rządu sfinansowania 50 procent inwestycji. Ogólny koszt przebudowy ulicy to 1 ml. zł.

  Żeby projekt uzyskał akceptację ministerstwa, musi spełniać określone warunki : ulica przygotowana do remontu musi być drogą gruntową, posiadać pełną dokumentację i pozwolenie na budowę.Takie warunki spełnia w Ustce jedynie ulica Klonowa, stąd mimo potrzeby remontowania ulic będących w gorszym stanie radni zatwierdzili plan remontu tej właśnie ulicy.

  Jeśli projekt zostanie zatwierdzony, remont ruszy w 2009 roku. Miejmy tylko nadzieję, że polskim zwyczajem nie stanie się to w czasie trwania sezonu...

 
Czy nad Wieżycą czuwa duch Kaszubonosza?

Czy nad Wieżycą czuwa duch Kaszubonosza?

 

   Dawno temu bogowie na swoje miejsce zamieszkania wybierali niedostępne śmiertelnikom szczyty gór, gdzie jedynie we własnym towarzystwie mogli spędzać czas. A gdy się im nudziło,  zaglądali na dół do wiosek, pomagali innym, gdy mieli na to ochotę lub robili psikusy patrząc, jak nieporadni ludzie próbują się uporać z postawionymi przeszkodami.

 

   Tak było z Olimpem, gdzie zamieszkiwała cała plejada greckich bogów.

Na Pomorzu zaś bogowie wybrali sobie najwyższy szczyt w okolicy – Wieżycę. Wśród innych lokalnych bogów zamieszkiwał tu przystojny  Wieżyc  wiecznie młody dzięki popijanej codziennie ambrozji.

Napój bogów – ambrozja – popijany codziennie, a dostępny w nieograniczonych ilościach powodował, że na Wieżycy grono lokalnych bogów nie starzało się.

 

   Wszyscy mimo upływających lat wyglądali tak samo młodo, nic się wokół nich przez całe lata nie zmieniało, przez co na Wieżycy wiało nudą. Toteż młody Wieżyc coraz częściej zaglądał na dół do leżących u podnóża góry wiosek, przyglądał się ich życiu i ze zadziwieniem obserwował, jak szybko się starzeją, jak ich ręce spękane od pracy na roli, w lesie, czy od sieci i wioseł pokrywa gruba spękana skóra, a ślad tych spękań i blizn jak w lustrze odbija się na ich twarzach.

 

  Biedny to był lud gospodarujący na nieprzyjaznym, pagórkowatym terenie pokrytym nieurodzajną ziemią, ale jakże umiłowaną przez zamieszkujących ją Kaszubów. Nie raz z wyżyn Wieżycy młody Wieżyc podziwiał tą ziemię pokrytą pagórkami z lśniącymi w słoneczne dni taflami jezior połączonych wijącą się wstęgą  rzeki Raduni.

Rzeka oddzielała niektóre wioski od Wieżycy, skąd okoliczna ludność znosiła chrust na opał. Obserwował więc Wieżyc jak bardzo się trudzą nosząc na plecach wiązki drewna pozyskane w wieżyckim  lesie, jak dźwigają je do swoich domów, jak z trudem przeprawiają się przez Radunię czasem przypłacając życiem.

   Litość brała go, gdy widział dzieci dźwigające chrust, kobiety w haftowanych w kaszubskie wzory strojach pochylone pod ciężarem chrustu, staruszków z siwą brodą i wypłowiałych od słońca i ze starości oczach.

 

   Postanowił raz pomóc staruszkowi dźwigającemu chrust przeprawić się przez rzekę.

 

Podszedł do starca stojącego nad brzegiem i mówi:

 - Dziadku – pomogę ci. Siadaj na moje  plecy, a ja bezpiecznie przeniosę cię na drugą stronę.

 

Starzec skorzystał z okazji łatwego przejścia na drugą stronę   rzeki, a gdy już zszedł z pleców młodzieńca popatrzył na jego gładką twarz i powiedział:

 

- Jak się nazywasz dobry człowieku. Nigdy nie spotkałem kogoś tak bezinteresownego. Chcę poznać twoje imię.

 

- Wieżyc – odpowiedział młodzieniec. Patrząc na pooraną bruzdami twarz starca widział, jak wyraz tej twarzy powoli się zmienia. Jak uśmiech zmienia się w wyraz szacunku i wzruszenia. Strużki łez wypłynęły z wypłowiałych niebieskich oczu starca. Upadł na kolana i wyszeptał:

 

- Panie – ulitowałeś się nad biednym Kaszubem – jesteś bogiem, a pomogłeś człowiekowi.

Dziękuję ci.

 

   Ta scena tak wzruszyła Wieżyca, że postanowił zejść  z góry i zamieszkać razem z ludźmi. Razem z nimi dzielić ich los.

 

  Odtąd codziennie przenosił przez rzekę Radunię kobiety z wiązkami drewna, dzieci i starców. Postarzał się od codziennej roboty, nie pił ambrozji zwyczajem bogów z Wieżycy, ale zwyczajem Kaszubów uwielbiał siadać na brzegu Raduni i w towarzystwie starych Kaszubów zażyć tabaki, kichnąć raz i drugi, porozmawiać z nimi o pracy, albo co bardzo lubili poopowiadać im o jego dawnym życiu na Wieżycy.

 

Tak oto młody bóg Wieżyc stał się starcem żyjącym wśród Kaszubów, którzy z racji tego co przez całe życie robił nazwali go KASZUBONOSZEM.

 

 

Anastazjusz

 
««  start « poprz. 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 nast.  » koniec »»

Pozycje :: 127 - 135 z 174
 
Top! Top!